Plany turystyczne i życiowe na rok 2018

Tak jak pisałam kilka dni temu, troszkę uzbierało mi się planów na rok 2018. Mam nadzieję, że uda się zrealizować je przynajmniej w połowie.

W realizacji jest już rezygnacja z napojów wyskokowych – każdego typu. Sylwester był dniem pożegnania i mimo, że dopiero minęło kilka dni – dobrze czuję się z myślą o tym planie. Lodówka wypchana jest różnymi typami alkoholi, a ja zastanawiam się tylko jak się ich pozbyć :). W ramach alternatywy mam zamiar zapoznać się bardziej z różnymi herbatami, nie tylko tymi prostymi i do nabycia w każdym sklepie, ale też bardziej wyszukanymi i akcesoriami do ich parzenia. Maciek natomiast jest bardzo pochłonięty kawami i chęcią rozwijania się w tej dziedzinie. Poluje również na ciekawe szkolenie w jednej z palarni. Ma nadzieje, że uda mu się tam dostać. Szkolenie to jest bezpłatne, ale ilość miejsc jest znacznie ograniczona. Jeżeli tam się nie uda to pomyśli nad alternatywą w Warszawie.

Kwestia wyjazdów nie zmieniła się od ostatniego wpisu, ale wyjazd do Belgradu ograniczymy najprawdopodobniej do konferencji WordCamp Europe + 2 dni na zobaczenie miasta. Czytałam sporo w weekend na temat Belgradu i niestety większość z recenzji była jednomyślna – stolica jest dość nudna i zazwyczaj można zwiedzić najważniejsze punkty na mapie w jeden dzień. A wyskoczenie z niej do jakichś innych miejsc jest tak samo wygodne jak u nas: autobus raz na dobę lub brak powrotu o sensownej godzinie. Wyloty w innym kierunku niż Wawa też nie wychodzą zbyt opłacalnie, ponieważ trzeba liczyć się z przesiadkami przez co cena za bilet automatycznie rośnie. Trudno.

Wstępnie pozostaje także opcja Londynu w kwietniu oraz odwiedzenie Piotrka w Portsmouth.

Na typowy wakacyjny urlop ciągnie nas znów w góry – w Karkonosze. Najpewniej znów tam wylądujemy i będziemy włóczyć się po innych niż dotąd szlakach. Tym razem chcę podreptać w stronę Czech, np. Szpindlerowy Młyn, Pec pod Sněžkou, Harrachov. Kilka szlaków mam już narysowanych w aplikacji Mapa Turystyczna. Bardzo fajnie sprawdziła się ta appka podczas zeszłorocznego wypadu. Polecam każdemu kto tylko korzysta ze szlaków turystycznych. Mapy można również pobrać do trybu offline, aby nie martwić się kiedy w jakiejś dolinie zabraknie nam zasięgu.

Trasa: Karpacz, Biały Jar – Karpacz, Biały Jar | mapa-turystyczna.pl

Tak prezentuje się jedna ze ścieżek. Nieco ponad 30 km, dwa większe podejścia. Będzie się działo. Oby pogoda była lepsza niż ostatnio. 3 dni suszenia butów trekkingowych nie należały do najprzyjemniejszych 🙂

Plecak turystyczny już mam. Pomyśleć muszę tylko o kurtce trekkingowej, niestety Milo po wielu latach współpracy straciła membranę i nie chroni już ani przed wiatrem ani deszczem. Może tym razem The North Face lub Jack Wolfskin?

Poza kwestią turystyczną, która najbardziej siedzi mi w głowie – jak widać – planuję także remont przedpokoju, do którego zbieram się już kolejny rok z rzędu. Tym razem mam już wybrane produkty i materiały. Kwestia złożenia zamówienia i czekanie na fachowców. Z samodzielnych rzeczy do wykonania będą ściany (farba dekoracyjna od firmy Jeger) i zmiana dodatków typu włączniki do świateł, kinkiety i kontakty. Na podłogę i drzwi zdecydowaliśmy się na produkty firmy VOX. Już jestem ciekawa ostatecznych rezultatów.

Z takich bardziej przyziemnych i lokalnych spraw – muszę w końcu doprowadzić do ładu moje portfolio. Z lenistwa i braku czasu korzystam z platformy Adobe MyPortfolio. Sam cms jest dość wygodny i daje spore możliwości zaprezentowania swoich prac. Moje portfolio jest dziurawe, wielu rzeczy tam nie ma. Doprojektować również muszę kilka layoutów, które rozpoczęłam z chęcią ich sprzedaży na Creative Market – czekają na ich dokończenie.

Plany turystyczne i życiowe na rok 2018 w dużym skrócie:

  • Dalej grać na djembe – jest to sympatyczne zajęcie poza pracą, zupełnie alternatywne
  • W końcu dotrzeć do Londynu
  • Wyremontować przedpokój i doprowadzić szafę do większej funkcjonalności
  • Zmienić laptopa na ultrabook z zasilaczem lżejszym od opakowania cegieł
  • Doprowadzić do ładu swoje zdrowie
  • Zwiedzić w Karkonoszach miejsca gdzie jeszcze mnie nie było przez dłużej niż 7 dni